16 lipca 2012

opisy


Za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy, a ten ból to brak tego kawałka. Boli, bo jest u kogoś innego. Ten kawałek kiedyś się odbuduje, ale to strasznie długo trwa.


Skłamałabym twierdząc że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni gdy jest w każdej godzinie i takie godziny gdy jest w każdej minucie. Wciąż jeszcze zdarza mi się zasypiać i budzić się z jego imieniem na ustach.


nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach .


Przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.


 Pamiętam teraz słowa babci która mówiła, że miłość jest tylko wtedy, kiedy chce się z daną osobą przeżywać wszystkie cztery pory roku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod obsypane kwieciem bzy. A latem zbierać z tym kimś jagody i pływać w rzece Jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. Zimą pomagać przetrwać katar i długie wieczory. A jak już będzie zimno rozpalać razem ogień.


żałosne jest to, że pomimo tylu cierpień z Twojej strony, upokorzenia, łez i bólu, nie potrafię powiedzieć na Ciebie złego słowa.


Przecież my nawet nie mieliśmy siebie w planach .


Kobiety tak mają. Pragną czegoś najmocniej na świecie, a potem uciekają, bo boją się to złapać. Boją się cierpieć i rozczarowywać. Jeśli chcesz mieć kobietę, to nigdy nie możesz jej zawieść, to proste. Tzn. byłoby proste, gdybyś nie był mężczyzną.


Jeśli chcesz poznać dziewczynę, nie słuchaj tego co mówi. Wczytaj się w tekst piosenek, których słucha. Znajdziesz w nich wszystko, o czym boi się mówić.

tak wiele rąk na świecie a ja chcę trzymać tylko twoją.


Jak zadzwonię do Ciebie o 4 rano, to pójdziesz ze mną pobiegać po śniegu?


Twoje oczy są jak magia, znowu hipnotyzują mnie mimowolnie, patrzę w nie, a reszta świata nie istnieje. Jedyne co dociera do mnie to spojrzenie, które przenika mnie całą i proszę o więcej. Nie przestawaj tak na mnie patrzeć.


 Lubię te momenty, gdy zamykam oczy, przed oczami mam obraz Ciebie i nagle dostaję smsa. nie muszę Go odczytywać, a już na mojej twarzy pojawia się uśmiech - bo wiem , że to właśnie Ty napisałeś.


Problem z przeszłością polega na tym, że zawsze jest ona częścią teraźniejszości. Nie można tak po prostu wymazać niektórych spraw z pamięci i zapomnieć o nich, jak gdyby nie miały już żadnego znaczenia.


Proszę , bądź bo życie mnie przeraża . Bo boje się samotności . Bo gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko , bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra ,bo Twój uśmiech sprawia , że moje myśli są spokojniejsze , bardziej rzeczywiste i poukładane.


tak bardzo chciałabym aby to wszystko co nas rozdzieliło zamieniło się tylko w pierdolony sen.


Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.


Potrzebuję Cię, by jutro było lepsze.


Szkoda, że nie powiedziałeś mi, że to tylko zabawa. Też bym się bawiła.


 Siadam na stole, beztrosko bawię się w mieszkaniu na dwunastym piętrze. Z uśmiechem na twarzy odkręcam butelkę whisky, odpalam szluga i bezczelnie spoglądam w Twoje okno, widząc, że masz kolejną, męska dziwko.


wiem, że to egoistyczne i chamskie, ale postanowiłam sobie, że nie będziesz moją Wielką Miłością, ale zwyczajnie Cię wykorzystam. tak wiem, jestem dziwna, ale lubię czasa
mi.

Czekolada spadła na drugie miejsce,gdy pojawiłeś się Ty.


 Za każdym razem, kiedy patrzysz w moją stronę, uświadamiam sobie coraz bardziej i bardziej, jak bardzo kocham te śliczne oczy.


Boimy się kochać. Boimy się momentu, gdy zacznie nam zależeć, gdy jedno słowo, jeden moment, jeden gest będzie mógł nas zniszczyć.


 zasrana miłość , pieprzone sny , kurewskie zaufanie .


nie nazywaj moich marzeń szaleństwem, jeśli sam oprócz szarej rzeczywistości nie masz nic więcej.


Prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. Musisz tylko potrafić odróżnić tych,dla których warto cierpieć.


Chcę budzić się codziennie rano czując na sobie Twój umiarkowany oddech oraz czuły dotyk, chcę być przy Tobie bo czuję się wtedy taki szczęśliwy, jesteś całym moim światem i kocham Cię całym sercem i już zawsze będę Cię tak kochał  . 


Nie mam już Ciebie, nie mam. największa strata. Nienawidzę za to siebie, życia i całego świata.  / Pih .

opowiadanie


Kolejne ciepłe, słoneczne, wiosenne popołudnie. Marta jak zawsze umówiła się z przyjaciółką. Pierw dziewczyny przyszły do niej do domu, poplotkowały, poczytały gazety, pooglądały ulubiony serial oraz posłuchały muzyki. W między czasie do nastolatki pisał jej przyjaciel - Kordian. Dziewczyna pisała z nim już dość długo, kilka razy się spotkali ale nie było to na tyle zobowiązujące jak mogła sobie to wyobrażać. Kontakty czysto koleżeńskie można byłoby rzec ? Ano nie... Marta była na zabój zakochana w tym posiadającym 1.84 blondynie z niebieskimi oczami. Każde ich spotkanie było dla niej czymś niezwykłym, myślała tylko o nim, o tym momencie , kiedy jej dłoń znajdowała się w jego dłoni, kiedy mocno ją ściskał, albo kiedy z całej siły wtulona w jego szeroką bluzę, mogła zatracać się w jego perfumach. Delektowała się każdą ich wspólnie spędzoną chwilą, każdym spojrzeniem głęboko w oczy, wierzyła we wszystko co do niej powiedział. Jednym słowem była nim oczarowana, a świat poza nim tracił dla niej sens.. budziła się rano jedynie z myślą spotkania się z nim, ujrzenia go chociażby przez najmniejszą chwilę, a przed oczami nieustannie jeden obraz - jego. Jego słodkiego uśmiechu, spojrzenia skierowanego na nią, mrugania okiem w jej kierunku, wiedział co doprowadza ją do euforii. A co jest w tym wszystkim najlepsze ? Że zawsze, niezależnie od miejsca, momentu, sytuacji, godziny, mogli na sobie polegać. Nic nie miało dla niej podczas rozmowy z nim znaczenia. Liczył się on, jego przesiąknięte jej widokiem tęczówki i usta wypowiadające same słodkie słowa.
W pewnym momencie do dziewczyny przyszedł sms. Tak bardzo na niego czekała.. tyle razy spoglądała na telefon z nadzieją, że napisał , lecz nic... jedyne co widziała to jego, jego zdjęcie, które tak uwielbiała i ustawiła sobie na tapetę.
- Już nie może bez Ciebie wytrzymać ? - dogryzała Marcie przyjaciółka.
- Oj, daj spokój.. przecież wiesz jak na to czekałam - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy.
Jednak.. po chwili uśmiech zanikł. Zamiast niego dostrzec można było smutek, zdziwienie.
- Ej, co jest ? Co się dzieje ?
- Nic , nieważne..
Dobra jak nic, to przechodzimy dalej do oglądania czasopisma.
Przyjaciółka, dalej mówiła-  popatrz a jak Ci się podoba ta sukienka ? Na bal byłaby w sam raz, prawda ?
- Tak, bardzo ładna... odpowiedziała po czym jej oczy mimowolnie wypełniły się łzami.
- No i nadal twierdzisz, że się nic nie stało ? Jakby się nic nie działo, to byś mi tu teraz nie płakała i nie rozmazywała swojego ulubionego tuszu .. Mów szybko co jest.
- Okazał się dupkiem, zwykłym dupkiem.. zdołała wypowiedzieć ostatnie słowo, kiedy niesamowicie zaniosła się żalem i łzami.
- Ale co zrobił ? Co się stało ? Co takiego Ci napisał ?
- Sama zobacz...
 Dziewczyna natychmiast chwyciła za komórkę przyjaciółki.
 Stało się... przeczytała wiadomość : ' Przepraszam Cię za wszystko. Jestem taki głupi i tylko potrafię ranić dziewczyny. To koniec, nie będziemy już pisać ani się spotykać... Przepraszam.'
- Osz kurde.. -powiedziała .
Marta zaczęła szlochać niczym małe dziecko& zdesperowana natychmiast złapała telefon w dłoń i próbowała trafić na jego imię, aby móc zadzwonić i o wszystko się wypytać.
Niestety... mimo kilkunastu połączeń wychodzących , nie odebrał. Ten typ był tylko zdolny do wprowadzenia dziewczyn we łzy, nostalgię, a jak przyszło co do czego to nie miał tyle odwagi ani ambicji , aby cokolwiek wyjaśnić.
Jednak mimo tego wszystkiego Marta nie traciła nadziei. Tłumaczyła sobie, że to może być jeden z tych jego wcale nie śmiesznych żartów , albo, że po prostu nie może odebrać i już niebawem napisze jej sms-a, że wszystko jest dobrze. Żeby zapomniała, żeby było jak dawniej...
Jednak to tylko były myśli , krążące po jej głowie. W rzeczywistości ekran jej telefonu świecił pustkami, mimo iż skrupulatnie kasowała coraz to większą ilość sms-ów z nadzieją, że napisał ... ale miała pełna skrzynkę odbiorczą i nie dochodzą. Kasowała, usuwała... z coraz większym żalem, czyszcząc pamięć telefonu, gdyż wracały wspomnienia. Radości , które jej towarzyszyły kiedy napisał choć jedno miłe, czułe słowo. Kiedy gdy pisał : Kochanie, Słonko, Skarbie , Myszko mimowolnie na jej twarzy pojawiał się uśmiech.
Przyjaciółka nawet nie wiedziała jak ma się zachować, jak pomóc zrozpaczonej nastolatce.
- Kochanie będzie dobrze, nie przejmuj się... mówiła, sama ledwo broniąc się przez łzami.
- Nie, nic już nie będzie dobrze... wszystko się zakończyło... już nigdy nie będzie jak dawniej - dokończyła ostatnie słowo, wybiegając rozpaczliwie z domu, przed siebie.
- Marta, Marta stój ! Uważaj, stój ! - pobiegła natychmiast za nią przyjaciółka.
Nastolatka biegła co sił w nogach, przed siebie nie patrząc już na to czy coś omija, czy ktoś idzie przed nią, nie zwracała w ogóle uwagi na otaczający ją świat.
Pech chciał , że ruch na autostradzie był tego dnia ogromny. Było ciepło, a więc wyjeżdżali ludzie nad wodę, nad jeziorko , do rodziny, albo spędzali po prostu czas na wolnym, świeżym powietrzu.
Biegnąca dziewczyna poczuła w lewej kieszeni spodni wibracje& był to jej telefon, przyszedł nowy sms. Miała nadzieję, że to od Kordiana, natychmiast sięgnęła aby to sprawdzić...
- Martaaaa, uważ... - nie zdołała już dokończyć słowa przyjaciółka , kiedy rozpędzona ciężarówka przejechała biegnącą z naprzeciwka , nic nie widzącą już od łez, zapatrzoną w ekran telefonu dziewczynę.
W tym momencie świat dziewczyny się zawalił.... zawalił się także , a właściwie zakończył świat Marty. Młoda dziewczyna, z takimi marzeniami , mogąca wiele jeszcze zrobić, wiele dokonać... zginęła, zginęła w obliczu miłości. Niespełnionej, tragicznej miłości.
Dwa dni później odbył się pogrzeb. Pojawił się na nim ON. Co miał na swoją obronę ? Czy jest coś co może uratować go przed wyrzutami sumienia ? Przez niego zginęła młoda, śliczna dziewczyna. A dlaczego ? Przez jego wielkie nieporozumienie. Zapłakany wybiegł natychmiast z kaplicy pozostawiając przy anielsko wyglądającej, leżącej już w trumnie , bladej dziewczynie telefon. Telefon na którym widniała wiadomość sprzed dwóch dni, wiadomość, którą dziewczyna nie zdołała odczytać przez ciężarówkę.
: ' Przepraszam Kochanie, ale pomagałem dziadkowi ;* Nie przejmuj się... miałem na myśli , że więcej nie spotkamy się jako koledzy... chciałbym być z Tobą. Jest wiosna czas miłości, dlatego postanowiłem w końcu to z siebie wyrzucić : Kocham Cię Słonko :* '
Chwilę potem doszedł kolejny sms, z dzisiejszą datą, datą pogrzebu.
' Przepraszam Aniołku : ( Śpij słodko :* Do zobaczenia '.

Tydzień później odbył się pogrzeb chłopaka. On naprawdę kochał Martę&
Na jego grobie widnieje tabliczka z napisem ' zginął w imię miłości ' .
Oraz sms, który kilka dni temu nie doszedł& z powodu braku zasięgu.
Wiadomość od Marty : ' Nie rób mi tego, Kocham Cię '.
Koniec.



Pisała Marta :3

Takie smutne.

Boże zabierz mnie stąd,błagam.

Czas na śmierć, która wydaje się być moim wybawieniem.

Zaczynam mieć wyjebane na to co mówią inni. 
I wiesz co? 
Tobie radzę to samo.

Mówisz, że wszystko jest w porządku. A w głębi serca chcesz się zabić.

I'm not trying to kill my pain.
I'm trying to kill myself.

Dla mnie samego godzina śmierci będzie godziną narodzin do nowego wspanialszego życia.

Pragnę umrzeć.
 Mam dosyć widoku tych szczęśliwych twarzy, szczęśliwych par, które na każdym kroku się ślinią. 
Jedyne czego mi będzie brakować to moich przyjaciół.
 Tak bardzo ich kocham. 
Całym sercem. 

Chciałabym choć raz poczuć smak radości, szczęścia, śmiechu.
 Nie żebym nigdy nie była radosna, szczęśliwa albo się nie śmiała.
 Ale tak cholernie mi tego brakuje bo było to tak dawno...

Wrócić do tamtych szczęśliwych lat dzieciństwa. 

Badania pokazują, że dziewczynki, 
które są w rozbitej rodzinie i zostawił je ojciec nie potrafią nawiązać kontaktów z chłopcami.
 Już wiem, kto jest winny rozpadowi każdego mojego związku.

wiesz cze­go ona chciała naj­bar­dziej ? 
Znów poczuć tą wa­kacyjną wol­ność i nieza­leżność. 
Pić i pa­lić. I um­rzeć chciała. 
 Naj­le­piej na atak tam­tych wspomnień.  

  Ja wca­le nie poz­by­wam się włas­nej krwi dla­tego, że chcę mieć mniej siły i szyb­ciej um­rzeć. 
Pragnę tyl­ko oca­lić ko­goś, 
kto wpad­nie w pułapkę lo­su i mo­ja gru­pa AB będzie mu niezbędna do dal­szej egzys­ten­cji. 
Każde życie jest prze­cież naj­ważniej­szym cu­dem ja­ki może się wydarzyć.  

 Naj­trud­niej­szy wybór: 
gdy chcesz um­rzeć, ale nie chcesz się zabić.  

 "Mam ten­den­cję do za­dawa­nia og­romne­go bólu, do tych cho­ler­nie bolących ran. 
Właśnie dla­tego chcę um­rzeć - mo­ja śmierć będzie os­tatnią rzeczą, która was skrzyw­dzi."


 - Dlacze­go chciałbyś umrzeć?
- Wiele głosów za tym prze­mawia. - po­wie­dział schizofrenik.  

 Były dni, gdy um­rzeć chciałam
były też ta­kie, gdy myślałam,
że już więcej i moc­niej nie wyt­rzy­mam,
a dzi­siaj ?
Dzi­siaj żyję.

 Sie­działa na zboczu, spoglądając na zachodzące słońce po­myślała:
 "Cza­sem chciałabym już um­rzeć, o zmarłych nikt nie mówi źle..." 

Tak... Chciałabym um­rzeć, ale nie mogę. 
Nie mogę bo wiem, że na tym piep­rzo­nym świecie są oso­by, 
które mnie pot­rze­bują i kochają...  

 Dopadła nie zła myśl znów samobójcza próba
siedzę za kierownicą na liczniku stówa
spoglądam na zegarek wybiła już druga
jutro do ciebie zadzwonią że znaleźli trupa
szukam sobie miejsca wciąż mijam ulice
nagle zamykam oczy i puszczam kierownice
widzę przede mną osobę z jej oczu pada blask
uśmiecha się i mówi chłopcze na ciebie już czas
Wyciąga do mnie rękę i wskazuje palcem w górę
przytula mnie, dreszcz przeszywa moją skórę / WRT.











15 lipca 2012

troszkę opisów :d


Nie odkładaj mnie na potem, bo potem mnie już nie będzie.


 siedząc na ławce i patrząc w gwiazdy, podchodzi do nas mała dziewczynka i pyta się mojego chłopaka ''to jest twoja księżniczka?


czuję, że mi przeszło. ale zaczynam wątpić, gdy tylko Cię widzę.


Chcę być drugą najważniejszą kobietą w twoim życiu, liczę się z twoją miłością do matki.


Chcę doczekać dnia, gdy moja córka siądzie cała zapłakana i zapyta mnie: mamo, też ktoś Ci kiedyś złamał
serce? I ja wtedy z uśmiechem, opowiem o Tobie, a ona się rozchmurzy i powie: to u mnie nie jest aż tak źle...


jak to powiedziała moja ciocia ' chłopaki teraz myślą chujem , a nie głową ' . przyznam jej rację. ;D


Uśmiechała się, bawiła się wszystkimi.. a tak naprawdę? nie umiała zapomnieć o nim.


Szła szkolnym korytarzem uśmiechając się do telefonu. Ostatecznie było wiadomo, że to on do niej napisał. Jedak po chwili jej wyraz twarzy sie zmienił zaczeły lecieć łzy.. Treść wiadomości oznaczał "Sory tamten sms nie był do ciebie".


 Patrząc na puste ulice, mokre od zimnego deszczu, zdaję sobie sprawę, że postanowiłeś wykreślić mnie ze swoich myśli. Kto by pomyślał, że to tak bardzo zaboli?


Usiadłeś obok mnie i złapałeś za ręke. Spojrzałam w twoje błyszczące oczy. 'Pocałuj go'-krzyczało serce, 'będziesz tego żałowała'-szeptał rozum. Dlaczego rozum znów miał rację?


Siła mojego uczucia jest odwrotnie proporcjonalna do odwagi aby ci o tym powiedzieć.


Chciala tylko poznać ten głupi wzór na szczęście.


Chciałabym tak po prostu usiąść i gapić się na Ciebie bez żadnego pohamowania, bez żadnego limitu.


Niektóre koszmary nie kończą się z chwilą, gdy otworzymy oczy.


I kiedy powiedział, że odchodzi, zapragnęłam jednego. Kupić mu koszulkę z napisem 'DRAŃ.


Kurwa, czy wszystko musi sie tak doszczętnie pierdolić?


znów mi się śnił. urzekał mnie swoim cudownym uśmiechem, który był kierowany tylko do mnie. jego zajebiście zielone oczy wpatrywały się w moje. w tym śnie mnie kochał. nie chciałam się obudzić.

mówiłeś, że mogę ci ufać. że nigdy mnie nie skrzywdzisz. zaufałam. mówiłeś, że mnie kochasz i żebym ja cię pokochała. że zrobisz wszystko żebym była szczęśliwa. pokochałam. teraz mogę tylko tego żałować.


Jesteś bezkonkurencyjnym mistrzem w manipulowaniu moim samopoczuciem .


gdy podbiegam do Niego z płaczem, pierwsza rzecz, którą mówi to : "kogo mam skopać, Kochanie?"


Skończ pierdolić, bo nie chce mi się już udawać, że mnie to interesuje.


Jak przeraża Cię moja szczerość to się pierdol, nie wracaj.


Chciałam chwycić nadzieje, ale zwątpienie podcięło mi nogi.


Są 3 rzeczy, którym nie potrafię się oprzeć : czekolada, sen i Jego wzrok.


te oczy. te włosy. te ruchy. ten uśmiech. to spojrzenie. ten On.


ona uwielbiała z nim pisać po nocach, on uwielbiał robić jej nadzieję.


każde czułości były kłamstwem, a każdy uśmiech głupim żartem.


 są gesty , które doceniamy dopiero gdy kończą się bezpowrotnie .


 Dziewczyna nigdy nie zakochuje się dla zabawy, pamiętaj.


Nigdy nie przypuszczałabym , że jeden człowiek uzależnia się od drugiego ,tak szybko, nie wyobrażalnie mocno.

nie zapomnę, mimo wszystko.