-Patrzył się na twoją dupę...
-Widocznie wie, gdzie jego miejsce...
Ciekawe, czy ty tez czasami chcesz, żebym do ciebie napisała.
Kilka kieliszków wódki i spokojnie mogę powiedzieć ci, że cię kocham.
Żeby żyć, trzeba mieć odwagę.
Każdego dnia stawiasz kropkę, odwracasz kartkę i zaczynasz na nowo.
Kocham, gdy się kłócimy i ja ze łzami w oczach krzyczę: -Pierdol się! Na co ty mi odpowiadasz: - tylko z tobą.
W pijaną noc, pijani my, ręka za rękę bedziemy szli.
A ty kochaj i bądź kochany, miłością bez dna bądź nią pijany.
Kogo kocham i całuje to nie twoja sprawa, bo prywatne moje życie to nie jest wystawa.
Ty chcesz zniszczyć mnie kłamstwem, ja cię zniszczę szczerością.
16 stycznia 2013
11 stycznia 2013
Opowiadanie
Na chodnik w szybkim tempie upadały płatki śniegu. Ludzie nie
zwracali uwagi na osoby, które mijali. Ja sama pędziłam jak szalona, aby nie
spóźnić się na autobus, który w tej samej chwili podjechał na przystanek,
biegłam ile sił w nogach, aby zdążyć na czas. Udało się, zdążyłam, stanęłam
koło mężczyzny z dużym brzuchem, byłam pewna, że gdyby nie jego brzuch w
autobusie zrobiłoby się więcej miejsca. Na następnym przystanku wsiadło trzy
razy więcej ludzi niż wysiadło, ja zostałam popchnięta przez pana z brzuchem aż
pod samą szybę. Przykleiłam wzrok za okno w autobusie i myślałam, o wspaniałych
świętach, o ludziach zakochujących się podczas świąt Bożego Narodzenia, z
zamyślenia wyrwał mnie głos dobiegający z mojej prawej strony.
-Co się tak uśmiechasz do tej szyby, widzisz tam coś ciekawego? –
zapytał chłopak
-Tak, żebyś wiedział, że widzę tam dużo ciekawych rzeczy.-
odpowiedziałam z pogardą
-W takim razie opowiedz mi co tam widzisz, bo dla mnie nic ciekawego
tam nie ma.- spojrzałam w oczy chłopaka, jego brązowe, cudne oczy.
-Wybacz, nie udzielam takich informacji nieznajomym. – powiedziałam
uśmiechając się.
-Jestem Filip, a Ty jak masz na imię? -zapytał
-Kornelia- odpowiedziałam
-W takim razie już się poznaliśmy i nie jestem nieznajomym, możesz
powiedzieć mi co tam widzisz.
-Niestety nie mogę. –powiedziałam
-Dlaczego? – zapytał chłopak
-Bo na mnie pora, muszę przecisnąć się przez ten tłum ludzi i
wysiąść, do zobaczenia, może kiedyś.
-Do zobaczenia- powiedział chłopak, a ja sama podjęłam próbę
wydostania się w autobusu, udało mi się w porę, zanim kierowca zamknął drzwi.
Szłam w stronę swojej szkoły, myślałam o tym co tak naprawdę rzeczywiście
widziałam za oknem i dlaczego ten chłopak tak mi się spodobał. Weszłam do
szatni, zdjęłam wierzchnie ubranie i poszłam do swojej klasy, jak zawsze
zajęłam miejsce koło swojej jedynej i najlepszej przyjaciółki Dominiki,
zaczęłam rozpakowywać torbę.
-Coś ty taka szczęśliwa?- zapytała Dominika, bałam się właśnie tego,
że ona zapyta się właśnie o to.
-Wydaje ci się, jestem taka jak zawsze.- opowiedziałam, udając, że w
ogóle jej pytanie nie zrobiło na mnie wrażenia.
-Nie jesteś taka jak zawsze, jesteś inna, wesoła, pozytywna i
uśmiechnięta, tu chodzi o chłopaka, co nie? –no to teraz wpadłam, nie chciałam
jej niczego mówić, ale musiałam.
-Tak poznałam fajnego chłopaka w autobusie ma na imię Filip, bardzo
miły, trochę pewny siebie, ale coś mnie w nim pociąga.
-Tak myślałam, ze maczał w tym palce jakiś chłopak-powiedziała
Dominika. Chciałam jeszcze chwile z nią o tym pogadać, ale w tym samym momencie
weszła do klasy nasza wychowawczyni i tak czy inaczej musiałam przestać
rozmawiać.
Ani Dominika, ani ja nie poruszyłam już tematu chłopaka w autobusie,
ale każdego dnia, prócz czwartków, ja i Filip widywaliśmy się w tym samym autobusie,
o tej samej godzinie i rozmawialiśmy, o nas, szkole, życiu, rodzicach i
wszystkim innym, mogłam mu się ze wszystkiego zwierzyć. W czwartki nawet nie
miałam ochoty jeździć autobusami, właśnie dlatego, że jego nie było, znaliśmy
się już dobre dwa miesiące, ale pewnego dnia on już się nie pojawił w
autobusie, nie pojawił się też na następny dzień, ani za miesiąc, po prostu już
go nie było, nie wiem dlaczego, czy aby po prostu miał dość mnie i dlaczego nie
mógł mi wyjaśnić co tak naprawdę się stało.
-Czym ty się tak przejmujesz? –zapytała Dominika, kiedy siedziałam
pochłonięta wyłapywaniem oznak wiosny za oknem w moim pokoju
-Tym, że jego już nie ma...-powiedziałam.
-Wiesz, tak to już właśnie jest ludzie przychodzą i odchodzą, czasem
po prostu nie chcą wyjaśniać nam wielu rzeczy i bez niczego wolą po prostu
zniknąć z naszego życia, ale wiesz co ci powiem?- powiedziała Dominika
-Co takiego? Zapytałam
-Prawdziwa przyjaźń taka jak nasza, zawsze będzie istnieć, bez
względu na wszystko, a Filip, nie był tego wart.
-Masz rację, zachował się jak dupek, nie napisał nawet dlaczego
zerwał naszą znajomość, nie powinnam się nim przejmować, co Ty na to, żeby
wyjść na duży puchar lodów i rozpocząć wspaniale pierwszy dzień wiosny?
-Jak najbardziej jestem za!- powiedziała Dominika i obie dziewczyny ubrały
się i wyszły w stronę rynku poszukując przyjemnej kawiarni.
Takie pisane na szybko, niestety :/
Miłego weekendu :p
07 stycznia 2013
Opisy
Bede gonila wiatr dopoki go nie zlapie...
Bede pila zimne kakao dopoki nie poparze ust...
Bede o Ciebie walczyla dopoki mnie nie pokochasz..
Zawsze mnie to dziwiło : dwoje ludzi którzy wiedzieli o sobie niemalże wszystko nagle nie mają sobie nic do powiedzenia.
Kocham to, jak w środku naszego pocałunku,
czuję jak się uśmiechasz.
I ta pieprzona nadzieja przy każdym twoim geście.
Ty nawet się nie domyślasz, że Twoje zdjęcie widnieje na moim pulpicie...
Wolę żyć jedną, krótką chwilę z Tobą, niż całą wieczność bez Ciebie!
Całując go, skupiałam się tylko nad tym, żeby nie zapomnieć oddychać
I choć nie mam go na co dzień, codziennie mam go w głowie.
Też umiem zatrzepotać rzęsami i pomachać tyłkiem.Jednak wolę osiągnąć coś osobowością i inteligencją niż dupą.
Trzymajcie się !!
02 stycznia 2013
Opisy
Nasze życie to wciąż tylko spotkania i rozstania.
Mimo, że bardzo kocham swoje życie, to czasem przez ludzi, którzy mnie otaczają mam ochotę z nim skończyć.
Wszystko ma swój koniec, ale nie wszystko sie zapomina.
Tęsknie, choć nie mówie o tym głośno, kocham, lecz nie daje tego po sobie poznać.
Siedze w wannie i wyznaje pralce co tak naprawdę czuję.
Wiem co to smutek, rozpacz, pragnienie, wiem co to znaczy kochać i wierzyć w spełnienie.
Zastanów się ile ludzi właśnie traci życie, a Ty nienawidzisz swojego.
Chcę pić, szaleć, zapomnieć i wszystko mieć gdzieś.
Zawsze jest coś, czego nie powinno być.
Przyjaźnie zawiązane są cenniejsze niż diament.
Są tacy ludzie, takie zdarzenia i takie słowa, o których nigdy nie zapomnisz.
Jak tam po Sylwestrze? Ja dostałam gorączki i męczy mnie kaszel na szczęście mam ferie, bo gdybym ich nie miała musiałabym chodzić do szkoły :(
Mimo, że bardzo kocham swoje życie, to czasem przez ludzi, którzy mnie otaczają mam ochotę z nim skończyć.
Wszystko ma swój koniec, ale nie wszystko sie zapomina.
Tęsknie, choć nie mówie o tym głośno, kocham, lecz nie daje tego po sobie poznać.
Siedze w wannie i wyznaje pralce co tak naprawdę czuję.
Wiem co to smutek, rozpacz, pragnienie, wiem co to znaczy kochać i wierzyć w spełnienie.
Zastanów się ile ludzi właśnie traci życie, a Ty nienawidzisz swojego.
Chcę pić, szaleć, zapomnieć i wszystko mieć gdzieś.
Zawsze jest coś, czego nie powinno być.
Przyjaźnie zawiązane są cenniejsze niż diament.
Są tacy ludzie, takie zdarzenia i takie słowa, o których nigdy nie zapomnisz.
Jak tam po Sylwestrze? Ja dostałam gorączki i męczy mnie kaszel na szczęście mam ferie, bo gdybym ich nie miała musiałabym chodzić do szkoły :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)